Komentarze do tekstu Miju Dogmi „Styl życia i sposób zachowania się bodhisattwy”

Kim są bodhisattwowie? Określa się ich mianem “Dzieci Serca Buddy”, ponieważ na swojej drodze praktykują najwspanialsze z nauk Buddy. Ich praktyka oparta jest w pełni na nastawieniu na pracę dla dobra wszystkich istot – ta motywacja czyni ich jeszcze bardziej niezwykłymi. Drugi rodzaj buddyjskich praktykujących to tak zwani „słuchacze” i „samourzeczywistnieni” (skt:. śrawakowie i pratjekabuddowie). Nie ma wątpliwości, że i oni mają oni głębokie zaufanie do nauk Buddy i podążają za nimi, jednak nie przywiązują wagi do utrzymywania oświeconej postawy i w tym względzie nie można ich porównać do bodhisattwów. Słuchaczy nazywa się często “Dziećmi Mowy Buddy”, ponieważ dosłownie trzymają się jego nauk, podczas gdy bodhisattwowie nie tylko postępują zgodnie z naukami Buddy i je praktykują, ale także rozwijają oświeconą postawę.
W buddyzmie można rozróżnić dwa poziomy nauk. Jeden to therawada (Mały Pojazd), a drugi mahajana (Wielki Pojazd). Śrawakowie lub pratjekabuddowie praktykują drogę Małego Pojazdu. Ich ścieżkę odróżnia od innych silne pragnienie uwolnienia się od cierpień samsary – kręgu uwarunkowanej egzystencji. Dlatego pracują oni nad własną sytuacją, nie stawiając sobie za cel niesienia pomocy innym w osiagnięciu tego samego stanu. Jest to cecha charakterystyczna praktykujących therawadę.
Drugi poziom nauk to mahajana. Jest ona wykorzystywana przez bodhisattwów i jej cechą jest życzenie doprowadzenia wszystkich istot do wyzwolenia i oświecenia. Podstawą mahajany jest dobro innych istot. Całe życie bodhisattwy, każdy rodzaj jego praktyki i każde działanie jest na to nakierowane.
Tekst Miju Dogmi można komentowć na różne sposoby. My skoncentrujemy się na komentarzu XVII Karmapy Taje Dordże, który napisał, gdy miał zaledwie 12 lat. Mimo że był bardzo młody, styl, w jakim opracował tekst, jest naprawdę poruszjący. Dzieje się tak dlatego, że Karmapa jest bodhisattwą pod każdym względem i błogosławieństwo płynące z jego wyjaśnień jest wyjątkowo duże. Podczas, gdy inne dzieci w jego wieku interesują się głównie zabawą, Karmapa stworzył coś niezwykłego. Komentarz przybliża nam styl życia bodhisattwy. Przy wyjaśnieniach – niezależnie, czy są one przedstawione w formie wyczerpującej, krótszej czy tylko w punktach – najważniejsze jest, aby dotarły do słuchacza i by osiągnął z nich jak najwięcej pożytku.

Na początku wyrażamy nasz szacunek buddom i bodhisattwom. Jest to typowe sformułowanie, które umieszcza się na początku dzieła i które jest zwykle tłumaczone z sanskrytu lub z tybetańskiego. Z formy tego zdania można wywnioskować, do jakiego typu nauk buddyjskich dzieło należy. Nauki Buddy dzielą się na trzy grupy: „winaję”, która obejmuje sferę zachowania, „abidharmę”, czyli dosłownie tłumaczone wysokie nauki Buddy oraz „sutry”. Miju Dogmi wyraża szczególnie głęboki szacunek bodhisattwie współczucia, (tyb:.Czenrezig w dosłownym tłumaczeniu “Pan Świata”). Ta forma wskazuje na zaliczenie jej do grupy „sutr”.
Następny wers opisuje motywację autora. W pełni oświeceni buddowie są źródłem pożytku i szczęścia. Osiągnęli oni oświecenie, ponieważ praktykowali autentyczną dharmę. Jednak jakość naszej praktyki zależy od tego, czy wiemy jak ją wykonywać. Dlatego ten szczególny rodzaj praktyki – sposób życia bodhisattwy – został tutaj opisany.
Mówiąc o pożytku i radości, Karmapa wskazuje w swoim komentarzu na dwa poziomy. Z jednej strony, mamy zarówno teraz, jak też będziemy mieli w przyszłości, korzystne warunki życiowe i dzięki temu w pewien sposób doświadczamy szczęścia. Z drugiej strony, patrząc z absolutnego punktu widzenia, pożytek oznacza, że urzeczywistnimy ostateczną radość pełnego Oświecenia.
Istnieją trzy rodzaje wyzwolenia. Trzeci z nich oznacza pełne Oświecenie. Ktokolwiek urzeczywistnił ten poziom, osiągnął to poprzez praktykę. Nauki Buddy są prawdziwe. To, czy osiągniemy dzięki nim wyzwolenie i Oświecenie nie zależy od nich samych, ale od tego, czy praktykujący nauczył się z nich prawidłowo korzystać. Budda Siakjamuni tłumaczył: „Pokazuję wam drogę do Oświecenia, ale to, czy dzięki niej doświadczycie tego stanu, zależy od was”.

Wers 1
Po tym, jak osiągnęliśmy tak trudną do uzyskania ludzką egzystencję, wraz z jej wolnościami i wszystkimi możliwościami, uczenie się dharmy o każdej porze dnia i nocy, zgłębianie jej i ćwiczenie się w medytacji, by wyzwolić samego siebie i innych z oceanu samsary jest działaniem bodhisattwy.

Cenna ludzka egzystencja jest tak wartościowa, ponieważ osiągnąwszy ją możemy cieszyć się ośmioma rodzajami wolności i dziesięcioma rodzajami osiągnięć. Jest ona niezmiernie trudna do zdobycia i potrzeba wiele pozytywnej karmy, aby w ogóle znaleźć się w takiej sytuacji. Nie ma żadnej pewności, że odrodzimy się w ludzkiej formie i dzięki temu będziemy mogli praktykować nauki Buddy. Co to znaczy praktykować dharmę? Z jednej strony oznacza to poznawanie nauk, ale z drugiej również ich prawdziwe zgłębienie i zintegrowanie ze strumieniem naszego istnienia, z naszą osobowością. To jest esencją pierwszej strofy.

Wers 2
Lgnięcie do przyjaciół jest jak chwytanie morskiej piany, przeciwko wrogom płonie ogień nienawiści. Pomieszani, nie wiemy co robić i czego unikać. Dlatego odcięcie tych ograniczeń poprzez porzucenie rodzinnych stron, jest działaniem bodhisattwy

W obecnych czasach nie można dosłownie traktować pojęcia opuszczenia ojczyzny, nie oznacza ono bowiem niczego więcej jak przeprowadzenia się tu czy tam. Dawniej, kiedy ktoś decydował się zostawić ziemię rodzinną i odejść, miał już za sobą połowę drogi do Oświecenia. Dlaczego? Kiedy znajdujemy się w kręgu ludzi zaufanych, tworzymy z nimi bardzo bliskie związki i przywiązujemy się do rodziny, partnerów i przyjaciół. Z drugiej strony istnieją ludzie, z którymi mamy nienajlepsze stosunki – tym kontaktom towarzyszy gniew, niechęć i nienawiść. Jesteśmy tak zniewoleni przez te wzorce, że nie mamy możliwości w pełni zająć się praktyką. Dlatego odrzucenie ich jest działaniem bodhisattwy.

Wers 3
Kiedy pozostawiliśmy już za sobą trudne warunki, przynoszące cierpienie emocje i wyobrażenia uspokajają się same z siebie. Dzięki wolności od rozproszenia to, co pozytywne stanie się coraz silniejsze, a świadomość coraz bardziej przejrzysta, aż wyłoni się pewność odnośnie dharmy. Dlatego też udanie się na odosobnienie jest działaniem bodhisattwy.

Trudne warunki oznaczają tu lgnięcie, pożądanie, gniew, niechęć czy też kontakt z ludźmi, przy których ten rodzaj emocji się w wyzwala. Kiedy uda nam się utrzymać dystans, nasze przynoszące cierpienie stany umysłu automatycznie, krok po kroku, uspokoją się, staną się słabsze. Przejrzysty umysł jest niezbędny do uzyskania pewności dharmy. Dlatego wskazane jest, by bodhisattwa nie marnował czasu na bezsensowne rozmowy o niczym, ale udał się na odosobnienie.

Wers 4
W chwili śmierci świadomość, która zamieszkiwała lub odwiedzała nasze ciało, opuszcza je, jak opuszcza się hotel. Tracimy bliskich, bogactwo i dobra, nagromadzone z takim trudem. Dlatego porzucenie dążenia do korzyści ,które dotyczą tylko tego życia jest działaniem bodhisattwy.

W momencie śmierci naprawdę liczą się tylko nasze nawyki – wrażenia powstałe na skutek naszych działań, które zapisane są w naszych umysłach i które automatycznie będą nam dalej towarzyszyć. Nie możemy nagle wywołać dodatkowych dobrych wrażeń, które chcielibyśmy ze sobą zabrać ani też odepchnąć i pozbyć się przynoszących cierpienie przyzwyczajeń. Dlatego powinniśmy być świadomi, że wszystkie działania pozostawiają ślady w naszym umyśle, które z całą pewnością wywołają skutki i w momencie śmierci staną się wyraźnym doświadczeniem, określającym w dużej mierze nasze nowe odrodzenie.

Wers 5
Istnieją ludzie, w których towarzystwie wzmacniają się trzy trucizny i słabną dobre właściwości, które rozwinęliśmy poprzez naukę dharmy, przemyślenia i medytację, oraz stopniowo rozpuszcza się współczucie, które staraliśmy się w sobie umocnić. Jest to negatywny wpływ i dlatego unikanie towarzystwa prowadzącego na manowce jest działaniem bodhisattwy.

Jeśli pozostajemy pod wpływem takich ludzi, automatycznie nasz gniew, pożądanie i niewiedza wzmocnią się, a praktyka będzie tym bardziej słabła, im dłużej będziemy z nimi przebywać. Będziemy oddalać się coraz bardziej od pełnych radości stanów umysłu. Dlatego bodhisattwowie powinni unikać towarzystwa niewłaściwych przyjaciół.

Wers 6
Poszukiwanie tych, przy których nasze słabości nikną, a dobre właściwości wzrastają jak księżyc ku pełni, docenianie ich i traktowanie jak ważniejszych niż my sami jest działaniem bodhisattwy.

Pokazuje to jak ważne jest otoczenie, w którym żyjemy i dbanie o to, by przebywać towarzystwie przyjaciół, którzy mają na nas pozytywny wpływ. Dobry w tym sensie, że dzięki nim będziemy mniej wystawieni na wszelkie przeszkody, a nasze przeszkadzające emocje będą słabnąć. Tak jak księżyc dążąc do pełni staje się coraz większy, nasze właściwości będą wzrastać, gdy będziemy je pielęgnować.

Wers 7
Jak światowi bogowie mogą nam pomóc jeśli sami są uwięzieni w samsarze? Szukanie pomocy jedynie u tych, którzy oferują doskonałe schronienie, czyli w Trzech Klejnotach, jest działaniem bodhisattwy.

Mamy skłonność do szukania pomocy u tych, o których sądzimy, że mogą nam jej udzielić. Istnieje szansa, że dzięki temu doświadczymy przejściowego pożytku, ale patrząc ostatecznie, aby wyzwolić się z samsary potrzebujemy wsparcia kogoś, kto sam jest od niej wolny. Można porównać to do sytuacji człowieka, ktory otrzymał właśnie wyrok i odwołuje się do tej samej instancji. Może coś zmienić jedynie kierując się do wyższej instancji.

Wers 8
Budda wyjaśniał, że skutkiem negatywnych działań jest cierpienie nie do zniesienia, które odczujemy w pełnych bólu stanach egzystencji. Dlatego całkowite unikanie przynoszących cierpienia działań, nawet wobec groźby utraty życia, jest działaniem bodhisattwy.

Chodzi tu o karmę, czyli prawo przyczyny i skutku. Wszystko, co się wydarza ma swoje przyczyny – w tej strofie opisane zostały skutki wykonywania działań przynoszących cierpienie, których siły nie jesteśmy obecnie świadomi. Trudnego do zniesienia cierpienia doświadcza się zwykle w trzech niższych sferach egzystencji. Na przykład w świecie paranoi, zwanym często światem piekielnym, jest to skrajne zimno i gorąco. Ktoś mógłby pomyśleć, że przecież istnieją też inne stany egzystencji, gdzie może nie jest aż tak źle, na przykład świat głodnych duchów (pretów). Zanim jednak powstaną w nas takie wyobrażenia, powinniśmy zrozumieć, co ten rodzaj egzystencji oznacza. Opisy tego świata mówią, że żyjące w nim istoty mają wrażenie, że ich gardło jest cienkie jak włos, a brzuch wielki jak góra. Możemy sobie wyobrazić, jak trudno jest napełnić olbrzymi żołądek przez otwór o tak małej średnicy. Następnie teksty mówią o zapachach wspaniałego jedzenia, którego głodne duchy nigdy nie otrzymają. Mają one bardzo długi, cienki i splątany przewód pokarmowy, przez który nigdy nie przedostaje się pożywienie. Do odrodzenia w świecie pretów dochodzi kiedy z chciwości i zazdrości powstrzymuje się innych od realizacji pozytywnych intencji i przedsięwzięć, kiedy przekonuje się ich, że te dobre rzeczy, które chcieli zrobić, były bezsensowne.
Kolejnym stanem egzystencji jest świat zwierząt. To, jakich cierpień doświadczają zwierzęta widać wyraźnie: są wyzyskiwane, zarzynane, wykorzystywane jako pożywienie i na wszelkie inne sposoby. Polują też na siebie nawzajem, pożerają się itd.
Uparcie uważamy, że te wszystkie stany nie mają z nami samymi nic wspólnego, jednak powinniśmy zdać sobie sprawę, że żadne nasze działania po prostu nie znikną, lecz pociagną za sobą odpowiadające im skutki. To od nas zależy, co zrobimy.

Wers 9
Szczęście w trzech światach jest tylko odmianą samsary. Radość, której tu doświadczamy, jest jak rosa na źdźble trawy, która wyparowuje w mgnieniu oka. Dążenie do stanów wolnych od uwarunkowań tego świata, do wyzwolenia, jest działaniem bodhisattwy.

Sytuacja, w której się znajdujemy na skutek naszej karmy – to, jak subiektywnie odbieramy zarówno świat, jak też samych siebie, każdy rodzaj szczęścia i radości, można porównać do rosy na źdźble trawy, która wyparuje jak tylko wzejdzie słońce – tak szybko, jak krótko trwa pstryknięcie palcami. To, co powstaje z określonych przyczyn jako skutki, w formie przyjemności, szczęścia i radości, jest też uwarunkowane i przez to ograniczone do tego, co odczuwamy. Nic nie ma trwałej esencji.

Wers 10
Co nam po własnym szczęściu, jeśli cierpią wszystkie nasze matki, które od niemającego początku czasu były dla nas tak pełne miłości? Dlatego też rozwinięcie oświeconej postawy, by wyzwolić niezliczone żyjące istoty, jest działaniem bodhisattwy.

Gdziekolwiek istnieją światy, tam znajdują się też żyjące istoty. Tam, gdzie żyją czujące istoty, istnieje cierpienie. Ponieważ ciągle się odradzamy, z każdą istotą mamy bardzo bliskie związki, które sięgają tak daleko, że z każdą z nich łączy nas relacja rodzice-dzieci. Oznacza to, że każda istota dała nam niezwykle dużo miłości i że tak wiele każdej z nich zawdzięczamy. Kiedy spojrzymy na nie i na samych siebie, być może zadamy sobie pytanie, co nam po własnym Oświeceniu, jeśli wszyscy pozostali nadal będą cierpieć. Taki sposób myślenia powinien pomóc nam w rozwinięciu oświeconej postawy – w wyrażeniu życzenia, by wszystkie istoty ostatecznie wyzwoliły się z samsary i ciągłym jego wzmacnianiu.
Wszyscy chcą być szczęśliwi, czy to ludzie, czy zwierzęta, czy też inne istoty. Choć pragnienie szczęścia jest wszechobecne, i robimy wszystko, co możliwe, aby je osiągnąć, udaje się to niewielu. Tylko niewielu ludzi zauważa, że aby móc przeżywać szczęście i radość, trzeba nagromadzić odpowiednie powodujące je przyczyny. Dopóki wykonujemy negatywne działania, a oczekujemy szczęścia i radości, to nie będzie funkcjonować.
Każdy, kto zrozumie tę sytuację, nie będzie mógł zrobić nic innego, jak tylko rozwinąć współczucie dla wszystkich, którzy uwięzieni są w tym błędnym kole.

Wers 11
Każdy rodzaj cierpienia, bez wyjątku, pochodzi stąd, że życzymy szczęścia sobie samym. Doskonali buddowie osiągają Oświecenie, ponieważ życzą pomyślności innym. Zamiana swego szczęścia na szczęście innych i pomaganie im jest działaniem bodhisattwy.

Przyczyną cierpienia jest to, że każdy dąży do własnego szczęścia i własnej radości. Z drugiej strony osoba, która zmieni to nastawienie i nauczy się przedkładać dobro innych ponad swoje, nagromadzi dzięki temu przyczyny niezbędne do urzeczywistnienia stanu buddy. Z tego powodu istotną praktyką bodhisattwy jest ćwiczenie zwane treningiem umysłu, polegające na stawianiu się w sytuacji innych, zamianie w umyśle własnego szczęścia na ich cierpienie i rozwinięcie życzenia przejęcia wszelkich przeszkód i trosk od innych oraz przekazania im w zamian wszelkiego dobra, które posiadamy. Oczywiście, w tej chwili nie jesteśmy w stanie rzeczywiście oddać innym nasze szczęście i rozpuścić ich problemy, ale poprzez to ćwiczenie będziemy coraz bardziej przekraczać postawę nastawioną na „ja” i dzięki temu staniemy się otwarci na dobro innych. Wtedy będziemy w stanie rzeczywiście im pomóc.

Wers 12
Nawet, gdy ktoś z żądzy skradnie wszystkie twoje bogactwa lub też komuś to zleci, ofiarowanie złodziejowi wszystkiego, co masz, twego ciała, przyjemności i zasługi ze wszystkich czasów, przeszłości, teraźniejszości i przyszłości jest działaniem bodhisattwy.

Kiedy bodhisattwa znajdzie się w takiej trudnej sytuacji, kiedy inni wyrządzają mu konkretne szkody, nie reaguje negatywnie w stosunku do złodzieja, ale myśli, że powinien on osiągnąć z tego jak największą korzyść i dodatkowo podarowuje mu wszystko, czego ze sobą nie zabrał – to, co najlepsze ze wszystkich czasów i kierunków. Wiedząc, jakie wewnętrzne nastawienie ma bodhisattwa w takiej sytuacji, próba rozwinięcia odpowiedniej postawy w naszym przypadku też miałaby sens.

Wers 13
Nawet, jeśli ktoś obetnie ci głowę, chociaż w niczym mu nie zawiniłeś, wzięcie na siebie ze współczucia całej negatywnej karmy, którą ta osoba właśnie nagromadziła, jest działaniem bodhisattwy.

Gdy bez naszej winy zagrozi nam skrajnie wysoka kara, nawet obcięcie głowy lub coś podobnego, praktyką bodhisattwy jest utrzymywanie świadomości, że osoba, która nas na tę karę naraziła, zebrała bardzo dużo negatywnej karmy i przez to doświadczy wiele cierpienia. Dlatego bodhisattwa rozwija głębokie współczucie dla każdej istoty i życzy, aby to negatywne nagromadzenie nigdy nie dojrzało. Należy widzieć każdą sytuację przez pryzmat współczucia, życząc wszystkim wszystkiego co najlepsze, zamiast żywić do kogokolwiek gniew czy nienawiść.

Wers 14
Nawet, jeśli ktoś nas zniesławi i to oszczerstwo ogłosi w bilionach wszechświatów, wychwalanie z kochającym umysłem dobrych właściwości tej osoby jest działaniem bodhisattwy.

Gdy padniemy ofiarą obmowy i w szerokich kręgach rozpowszechniane będą kłamstwa na nasz temat – poprzez media lub wszelkie inne możliwe środki – jako bodhisattwowie powinniśmy nie tylko unikać gniewu, lecz nawet wyrażać z pozytywnym nastawieniem życzenia, by osoba, która nam szkodzi, nie musiała doświadczyć przynoszących cierpienie skutków swoich negatywnych działań.

Wers 15
Nawet, jeśli ktoś zrani nas przy całej grupie innych ludzi, Ujawniając nasz błąd, który chcieliśmy ukryć, i opowiada o nim, widzenie w tej osobie swojego duchowego nauczyciela i skłanianie się przed nią jest działaniem bodhisattwy.

Możemy sobie łatwo wyobrazić sytuację, gdy chcieliśmy ukryć nasz błąd, a ktoś zaczyna publicznie, w złośliwy sposób pokazywać go palcem. Prawdziwy bodhisattwa nie obraża się, nie czuje się wewnętrznie zraniony, ale myśli, że osoba wytykająca mu błąd właściwie ma rację. Jest jej więc wdzięczny za wskazówki i rady, i postrzega ją jako duchowego nauczyciela, który jest bardzo pomocny.

Wers 16
Kiedy ktoś nagle uważa nas za wroga, choć dużo dla niego zrobiliśmy, opiekując się nim jak matka swoim jedynym dzieckiem, dalsze troszczenie się o tę osobę jest działaniem bodhisattwy.

Zdarzają się sytuacje, kiedy ktoś, o kogo troszczyliśmy się z miłością i uczuciem, odwraca się przeciwko nam i sprawia nam dużo bólu. Nawet, gdy tak się stanie, nie powinniśmy reagować gniewem, czy czuć się zawiedzeni, ale pozostać pełni miłosci – jak matka, której jedyne dziecko zachorowało.

Wers 17
Nawet, jeśli ktoś nam równy lub niżej postawiony traktuje nas z arogancją i pogardą, postawa pełna szacunku wobec tej osoby, jak wobec swojego duchowego nauczyciela, jest działaniem bodhisattwy.

Jest to bardzo korzystna sytuacja, ponieważ możemy się z niej uczyć dostrzegania w osobie, która z powodu dumy i arogancji źle nas traktuje, naszego duchowego przyjaciela i nauczyciela, który pokazuje nam, jak funkcjonuje nasz własny umysł. Wzięcie na siebie z odwagą negatywnych nagromadzeń i cierpień innych, szczególnie, kiedy sami jesteśmy całkowicie bezradni, poniżani, a do tego jeszcze chorzy i dotykają nas wszelkie najgorsze kłopoty, jest cechą bodhisattwy. Rozumiemy, że wszystkie nasze problemy są skutkami naszych wcześniejszych negatywnych działań. Idąc krok dalej myślimy, że wiele innych istot żyje w podobnych warunkach i życzymy im, aby ich przeszkody dojrzały w naszych problemach i w ten sposób przestały im zagrażać, uwalniając je tym samym od cierpienia.

Tlumaczenie, opracowanie: Ania Cieplińska